Hey Kochani!
Kilka dni temu w Chińskim centrum handlowym kupiłam lalkę barbie ,a raczej totalną podróbkę.
Kosztowała zaledwie 2,50.
Chciałam nadać jej nowe "życie".
Totalny spontan więc niestety do dyspozycji miałam tylko akrylowe farbki i kilka szmatek.
Zapragnęłam by lalka ta wyglądała "martwo" jakkolwiek to brzmi, więc nadałam jej nieco sinego koloru.
Oczy malowałam ręczne co okazało się niestety niezbyt łatwe i nie wyszły idealne.
Lalkę zrobiłam aż w trzech odsłonach.
Wykonałam jej ,a raczej im nawet sesje zdjęciową .
Przedstawiam wam Emilię .
Kobietę z klasą :)
Amelia, fanka baletu w przesłodkiej odsłonie :)
Kasandra to młoda czarownica ( w tym wcieleniu podoba mi się najbardziej )
Nostril ring wrócił <3
Co prawda jest znacznie większy i srebrny ,ale uwielbiam go :)
Wracając do Kasandry jest niesamowita i raczej nie zamierzam jej zmieniać. :)
A Wy co sądzicie ? Która odsłona lalki przypadła Wam najbardziej do gustu ?


